5 Z dniem 28 kwietnia 2005 r. art. 12 w zakresie, w jakim pomija możliwość uregulowania w statucie korzystniejszych dla członków spółdzielni mieszkaniowej zasad rozliczeń z tytułu nabycia własności lokalu, został uznany za niezgodny z art. 32 Konstytucji RP, wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 kwietnia 2005 r. K 42/02 (Dz IV P 17/23 - Wyrok Sądu Rejonowego w Żarach. I C 841/22 - Wyrok Sądu Rejonowego w Koninie. Dziennik Ustaw Dz.U.2020.769 Akt jednorazowy Wersja od: 28 kwietnia 2020 r. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, sygn. akt SK 66/19. WYROK TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO z dnia 23. W dniu dzisiejszym Sąd Najwyższy w sprawie V CSK 524/10 potwierdził swoje dotychczasowe orzecznictwo uznając, że art. 48 ust 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi podstawę do przekształcenia najmu w odrębną własność nieodpłatnie. Co ciekawe nowością jest uznanie, iż konstytucyjność takiego uregulowania zdaniem W efekcie są pozbawieni wszelkich praw, jakie prawo łączy z istnieniem stosunku członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej. Na tę okoliczność RPO zwracał uwagę w poprzednim wystąpieniu do MR z 14 października 2020 r. Do RPO cały czas wpływają skargi od obywateli. A w wielu spółdzielniach mieszkaniowych będą wkrótce odbywać Wykonując między innymi wskazania płynące z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 lutego 2015 r. (K 60/13, OTK-A 2015/2, poz. 11) ustawodawca dokonał ustawą z 2017 r. nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w ten sposób, że zmienił art. 1 ustęp 7 tej ustawy, nadając mu następującą treść: "Ustęp 7. letak tombol manual tv led sharp aquos. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii szykuje rewolucję w spółdzielniach mieszkaniowych. Pracuje nad przepisami, które mają pomóc mieszkańcom ponad pół miliona lokali własnościowych o zagmatwanym statusie prawnym. Chce też, by prezesów spółdzielni wybierało walne zgromadzenie - na maksymalnie 5 lat. Zdaniem ekspertów projekt nikomu nie pomoże, a jedynie zwiększy bałagan organizacyjny w spółdzielniach. Stąpanie po kruchym lodzie Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Jest bardzo obszerny. Realizuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dotyczące członkostwa w spółdzielniach. Przewiduje też, że osoby posiadające ekspektatywę - czyli roszczenie ustanowienia własnościowego prawa do mieszkania - z mocy prawa otrzymają członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej. Dzięki temu zostaną im przywrócone liczne uprawnienia korporacyjne, takie jak możliwość głosowania nad uchwałami walnego zgromadzenia, udział w organach kolegialnych spółdzielni, czy też dostęp do dokumentów. Rozwiązanie chwali Kamila Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. - Nikt nie będzie już podważał ważności uchwał, na które oddały swój głos osoby z ekspektatywą, ani kwestionował ich udziału w walnym zgromadzeniu. Znam przypadek spółdzielni, gdzie od dwóch lat nie udało się wybrać rady nadzorczej, ponieważ uchwała w tej sprawie trafiła do sądu, bo oddały na nią swój głos także osoby posiadające ekspektatywę własnościowego prawa - tłumaczy dyrektor Dołowska. W jej opinii przyznanie członkostwa osobom z ekspektatywą nie rozwiąże jednak głównego problemu, jakim jest brak tytułu prawnego do gruntu, przez co osoby te nie mogą swobodnie dysponować swoim lokalem. Trudno jest im zaciągnąć kredyt hipoteczny czy sprzedać mieszkanie. Lokale straciły też na wartości. A skala zjawiska jest ogromna i dotyczy całej Polski. Wśród spółdzielni mieszkaniowych, gdzie występuje ten problem, jest warszawska Energetyka. W jej wypadku chodzi o część osiedla Stegny Południowe, całe osiedle Stegny Północne i Idzikowskiego. W sumie znajduje się na nich 4 392 mieszkań. Podobnego zdania jest Jerzy Jankowski, prezes Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP. - Szkoda, że projekt nie zawiera uregulowań dotyczących statusu prawnego gruntów pod blokami. Wielokrotnie apelowaliśmy do rządu o przygotowanie rozwiązań w tym zakresie. Przecież można uporządkować kwestie nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym w drodze np. postępowania wywoławczego. Ale jak grochem o ścianę - rząd nas nie słucha – mówi. Problem narasta od lat Problem z niejasnym stanem prawnym gruntów pojawił się jeszcze w PRL-u. Wówczas, budując bloki, nie przejmowano się specjalnie tytułami prawnymi do gruntów. A to zemściło się po latach. Do końca 2012 r. wolno było przekształcić lokatorskie prawo do mieszkania we własnościowe w blokach, które stały na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym. Spółdzielcy więc z tego korzystali. Sądy wieczystoksięgowe zakładały księgi wieczyste dla tego prawa. Wszystko zmieniło się po uchwale Sądu Najwyższego, zakazującej tego typu praktyk. Sądy są nią związane i odmawiają zakładania ksiąg wieczystych. Uważają, że posiadaczom takich mieszkań przysługuje tylko ekspektatywa, a nie pełne prawo. Sytuację jeszcze bardziej zgmatwała nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, która weszła w życie 9 września 2017 r. Wynika z niej, że spółdzielnia może wykreślić z listy członków osoby, którym przysługuje ekspektatywa prawa własnościowego, przez co tracą i ją. Problem zauważył także rzecznik praw obywatelskich. Wystąpił do TK w sprawie stwierdzenia niekonstytucyjności art. 4. Trybunał przyznał mu rację. Obecny projekt ma zrealizować ten wyrok. Spółdzielnie mieszkaniowe wygrywają spory o opłaty za deszczówkę Wątpliwy wybór prezesów Projekt zawiera więcej kontrowersyjnych zmian. Ministerstwo Rozwoju chce również, by członków zarządu, w tym prezesa spółdzielni, wybierało walne zgromadzenie. Funkcja prezesa ma być kadencyjna i wynosić pięć lat. Dziś nie ma takich ograniczeń. W ten sposób spółdzielcy mają mieć większy wpływ na to, kto nimi rządzi. Propozycja nie wszystkim się podoba. - Mam duże obawy co do racjonalności tego rozwiązania - nie sądzę, by zwiększyło ono demokrację w spółdzielniach. Będą się tworzyć koterie popierające określonych kandydatów, co stwarza ryzyko wyboru do zarządu osób niekoniecznie z najwyższymi kompetencjami. Ministerstwo chce wprawdzie, by projekt uchwały w tej sprawie przedstawiała rada nadzorcza, ale z proponowanych rozwiązań nie wynika, jak to będzie zorganizowane – twierdzi Kamila Dołowska. - To członkowie spółdzielni, przyjmując statut, powinni decydować czy kompetencję wyboru członków zarządu przekazać do rady nadzorczej czy walnego zgromadzenia - uważa Jerzy Jankowski. Ten tekst przeczytasz w 2 minuty Sędziowie uznali, że nowelizacja zniszczyła prawidłową regulację. Teraz Sejm musi uchwalić uczciwe zasady dla osób, które chcą się rozliczyć z wkładów mieszkaniowych. Chaos prawny – tak Kamilla Dołowska, przedstawicielka rzecznika praw obywatelskich (RPO), określiła sytuację, w której pozostawiono do uregulowania w statutach spółdzielni całokształt zagadnień związanych z rozliczeniem wkładów mieszkaniowych wpłacanych w przeszłości. Brak ustawowych reguł gry doprowadził do tego, że każda spółdzielnia regulowała te kwestie dowolnie, przeważnie niekorzystnie dla uprawnionych. Do biura rzecznika trafia w tej sprawie rocznie kilkadziesiąt skarg. W efekcie prof. Irena Lipowicz, RPO, złożyła wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu przyznającego spółdzielniom taką władzę. – Nie znalazłam ani jednego statutu, który prawidłowo regulowałby zasady zwrotu wkładów – podnosiła na wczorajszej rozprawie w Trybunale Konstytucyjnym przedstawicielka rzecznika. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Przejdź do strony głównej TK stwierdził, że niezwłoczna derogacja art. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo spółdzielcze mogłoby pociągnąć za sobą dalsze niepożądane skutki w działalności spółdzielni mieszkaniowych. Dlatego Trybunał zdecydował, że art. 4 traci moc obowiązującą po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. 10 czerwca 2020 r. o godz. 12:30 Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok w sprawie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącego utraty członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo spółdzielcze (Dz. U. poz. 1596) jest niezgodny z art. 58 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji. Trybunał postanowił, że wymieniony przepis traci moc obowiązującą po upływie 12 (dwunastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Orzeczenie zapadło jednogłośnie. Polecamy: INFORLEX Twój Biznes Jak w praktyce korzystać z tarczy antykryzysowej Zamów już od 98 zł Poddany kontroli konstytucyjności art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. jest częścią nowelizacji, której celem – zgodnie z deklaracją zawartą w uzasadnieniu projektu rządowego – było dostosowanie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych między innymi do wyroku TK z 5 lutego 2015 r. o sygn. K 60/13. Wymienione orzeczenie było istotnym tłem problemu konstytucyjnego, który Trybunał rozpatrywał w niniejszej sprawie. TK orzekł w nim zakresową niekonstytucyjność art. 3 ust. 1 i 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Trybunał Konstytucyjny – rozważając skutki wcześniejszego wyroku o sygn. K 60/13 – wskazał, że jego odczytanie na tle obowiązującego wówczas stanu prawnego i w świetle wcześniejszego orzecznictwa, dopuszczających istnienie członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej bez występowania więzi między członkostwem a określonym prawem do lokalu pozostającego w zasobach spółdzielni mieszkaniowej, powinno skłaniać do daleko idącej ostrożności w formułowaniu wniosków o zakresie czasowym zastosowania „nowego stanu prawnego” ukształtowanego tym wyrokiem. W szczególności trzeba uwzględnić – czego TK nie mógł w sprawie o sygn. K 60/13 przewidzieć – że w ustawie zmieniającej z 2017 r. ustawodawca zmienił konstrukcję członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej. W sprawie o sygn. K 60/13 Trybunał – działając za pomocą środków właściwych dla kontroli konstytucyjności prawa – orzekł o zakresowej niezgodności z Konstytucją podstawowego przepisu stanowiącego, kto może być członkiem spółdzielni mieszkaniowej. To przede wszystkim do ustawodawcy należało wykonanie tego wyroku, także w płaszczyźnie przejściowej. Ustawodawca uczynił to w art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r., przy czym zastosował jedną z najbardziej radykalnych reguł przejściowych, wygaszając wiele z dotychczas istniejących stosunków członkowskich. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. cechuje niespójność wielopłaszczyznowa, która uwydatnia nieprzystawalność wybranej przez ustawodawcę reguły przejściowej do wielu sytuacji prawnych ukształtowanych na podstawie wcześniej obowiązujących przepisów. Zamiast doprowadzić do uporządkowania stanu prawnego z uwzględnieniem wniosków płynących z wcześniejszego orzecznictwa TK, w tym przede wszystkim z wyroku o sygn. K 60/13, ustawodawca ustanowił regulację niejasną i w istocie niedookreśloną, co potwierdziła kształtująca się po wejściu w życie ustawy zmieniającej z 2017 r. praktyka. W ocenie Trybunału, art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. nie realizuje ratio deklarowanej przez ustawodawcę. Dokonując doniosłych zmian w zakresie nabycia i utraty członkostwa, niedostatecznie rozważono konieczność zabezpieczenia mających swe uzasadnienie konstytucyjne stosunków prawnych „w toku” w spółdzielniach mieszkaniowych działających na podstawie dotychczasowego reżimu prawnego. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacja wyrażona w art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. nie doprowadziła do rozwiązania problemów, na które wskazywał i które brał pod uwagę Trybunał w wyroku o sygn. K 60/13, a co więcej – wykreowała nowe. Ustawodawca wybrał przy tym najdalej idący środek – pozbawienie ex lege praw korporacyjnych szerokiej grupy osób, wyodrębnionej na podstawie kryteriów niekonsekwentnych z punktu widzenia deklarowanej ratio, lecz także z punktu widzenia podstawowego celu spółdzielni mieszkaniowych, jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych członków i ich rodzin. Trybunał, biorąc pod uwagę swe wcześniejsze orzecznictwo dotyczące regulacji z dziedziny spółdzielczości mieszkaniowej, a także liczne nowelizacje w tym obszarze, oparte często na niespójnych założeniach co do kształtu spółdzielczości mieszkaniowej, nie miał podstaw, by uznać, iż członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej było prawem nabytym „niesłusznie” lub „niegodziwie”. Trybunał Konstytucyjny zaznaczył, że ustawodawca powinien był wnikliwiej rozważyć, jak pogodzić uzasadnioną skądinąd potrzebę zapobiegania niebezpieczeństwu polegającemu na tym, że osoby, które nie są zainteresowane zaspokajaniem własnych potrzeb mieszkaniowych lub innych potrzeb lokalowych, mają realny wpływ na zarządzanie spółdzielnią, a koniecznością zachowania ujętego w art. 1 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych celu przesądzającego o istocie spółdzielczości. Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. w całości, podczas gdy Sejm i Prokurator Generalny zajęli stanowisko, że przepis ten jest niekonstytucyjny tylko w zakresie obejmującym: osoby, którym przysługuje ekspektatywa spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu oraz członków tzw. spółdzielni popegeerowskich. Trybunał stwierdził, że w art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. ustawodawca zastosował regułę przejściową, która wobec wielu sytuacji prawnych, w jakich znajdują się dotychczasowi członkowie spółdzielni mieszkaniowej legitymujący się interesem wynikającym z podstawowego celu jej funkcjonowania, jest niezgodna z art. 58 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, przyjęta w zaskarżonym przepisie konstrukcja przejściowa odniesiona do źle wyznaczonej grupy adresatów spowodowała, że wiele osób mogło zostać pozbawionych członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, mimo iż legitymowały (lub nadal legitymują) się interesem polegającym na zaspokojeniu ich potrzeb mieszkaniowych lub związanym z korzystaniem z lokalu spółdzielczego o innym przeznaczeniu. Trybunał w toku postępowania – na podstawie uzyskanych informacji, w szczególności od Krajowej Rady Spółdzielczej oraz Ministerstwa Rozwoju – wyjaśnił, że mimo językowej jednoznaczności art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r., jego stosowanie w praktyce wywołało liczne kontrowersje, skutkując zróżnicowaniem sytuacji prawnej wielu grup osób. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że niezwłoczna derogacja art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. mogłoby pociągnąć za sobą dalsze niepożądane skutki w działalności spółdzielni mieszkaniowych, w tym przede wszystkim w sferze stosunków korporacyjnych. Dlatego Trybunał zdecydował − na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji – że art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. traci moc obowiązującą po upływie 12 (dwunastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że ustawodawca – we wskazanym w sentencji wyroku terminie – jest zobligowany doprowadzić regulacje przejściowe dotyczące członkostwa w spółdzielni, zwłaszcza wobec dokonanej zmiany jego modelu, do konstytucyjnego standardu wskazanego zarówno w orzeczeniu o sygn. K 60/13, jak i w niniejszym wyroku. Skład orzekający Trybunału Konstytucyjnego: sędzia TK Michał Warciński – przewodniczący, sędzia TK Piotr Pszczółkowski – sprawozdawca, sędzia TK Stanisław Piotrowicz, sędzia TK Rafał Wojciechowski, sędzia TK Jarosław Wyrembak. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 4 ustawy z 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo spółdzielcze jest niezgodny z art. 58 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji (sygn. akt K 3/19) TK postanowił, że przepis ten straci moc obowiązującą po 12 miesięcach od ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw. Orzeczenie zapadło jednogłośnie. Wniosek o uznanie tego przepisu za niekonstytucyjny złożył Rzecznik Praw Obywatelskich Kwestionowana regulacja stanowi, że z dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, dokonanej w 2017r., wszyscy członkowie spółdzielni mieszkaniowych, którym nie przysługują tytuły prawne do lokali w ramach spółdzielni (spółdzielcze prawo lokatorskie i własnościowe, własność lokalu) z mocy prawa tracą członkostwo w spółdzielni. Przepis ten uderzył w szczególności w członków tzw. spółdzielni popegeerowskich, ponieważ spółdzielnie te jedynie zarządzały (taki był ich cel ustawowy) mieszkaniami wykupionymi przez pracowników dawnych pgr-ów i w związku z tym osoby te nie miały udziału w majątku spółdzielni. Po utracie członkostwa na skutek działania wskazanego przepisu, spółdzielnie te stanęły przed groźbą likwidacji, zaś mieszkańcom groziło przejęcie zarządzania domami przez podmioty komercyjne. Zaskarżony przepis pozbawił członkostwa także osoby, którym – z uwagi na nieuregulowany stan prawny gruntu pod budynkami – służy jedynie ekspektatywa spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, mimo że nie mają one żadnego wpływu na to, czy i kiedy stan prawny gruntu zostanie uregulowany. Nie będąc członkami, osoby te utraciły jakikolwiek wpływ na działalność spółdzielni mieszkaniowej. - Przyjęta w zaskarżonym przepisie konstrukcja przejściowa odniesiona do źle wyznaczonej grupy adresatów spowodowała, że wiele osób mogło zostać pozbawionych członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, mimo iż legitymowały lub nadal legitymują się interesem polegającym na zaspokojeniu ich potrzeb mieszkaniowych lub związanym z korzystaniem z lokalu spółdzielczego o innym przeznaczeniu - ocenił TK w uzasadnieniu wyroku. Trybunał w toku postępowania – na podstawie uzyskanych informacji, w szczególności od Krajowej Rady Spółdzielczej oraz Ministerstwa Rozwoju – wyjaśnił, że mimo językowej jednoznaczności art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r., jego stosowanie w praktyce wywołało liczne kontrowersje, skutkując zróżnicowaniem sytuacji prawnej wielu grup osób. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że niezwłoczna derogacja art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. mogłoby pociągnąć za sobą dalsze niepożądane skutki w działalności spółdzielni mieszkaniowych, w tym przede wszystkim w sferze stosunków korporacyjnych. Dlatego Trybunał zdecydował − na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji – że art. 4 ustawy zmieniającej z 2017 r. traci moc obowiązującą po upływie 12 miesięcy od głoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw. Domy, mieszkania Poprzednie Dalej Łukasz Starzewski2020-06-15 11:06:54Łukasz Starzewski Data: 2021-02-22 11:24:26Operator: Łukasz Starzewski Przepis zawarty w pochodzącej z 2017 r. nowelizacji regulacji odnoszących się do spółdzielni mieszkaniowych i pozbawiający członkostwa w tych spółdzielniach określone kategorie osób jest niezgodny z konstytucją - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny."Przyjęta w zaskarżonym przepisie konstrukcja przejściowa odniesiona do źle wyznaczonej grupy adresatów spowodowała, że wiele osób mogło zostać pozbawionych członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, mimo iż legitymowały lub nadal legitymują się interesem polegającym na zaspokojeniu ich potrzeb mieszkaniowych lub związanym z korzystaniem z lokalu spółdzielczego o innym przeznaczeniu" - ocenił TK w uzasadnieniu wyroku. Jednocześnie TK, aby ograniczyć ewentualne negatywne skutki natychmiastowego uchylenia przepisu, określił, że straci on moc obowiązującą po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia wyroku. "Ustawodawca – we wskazanym w sentencji wyroku terminie – jest zobligowany doprowadzić regulacje przejściowe dotyczące członkostwa w spółdzielni, zwłaszcza wobec dokonanej zmiany jego modelu, do konstytucyjnego standardu" - zaznaczono w komunikacie po orzeczeniu Trybunału. Do TK wniosek w tej sprawie w marcu zeszłego roku złożył Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Jak wskazywał, wpływały do niego skargi na znowelizowaną w lipcu 2017 r. ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, a także Prawo spółdzielcze oraz Kodeks postępowania cywilnego. Nowelizacja weszła w życie we wrześniu 2017 r., a na mocy jej art. 4. członkostwo w spółdzielniach stracili z mocy prawa wszyscy, którym nie przysługiwało: spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo prawo odrębnej własności, roszczenie o ustanowienie prawa odrębnej własności lokalu lub o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu. "Członek spółdzielni, któremu w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy nie przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo prawo odrębnej własności lokalu oraz któremu nie przysługuje roszczenie o ustanowienie prawa odrębnej własności lokalu lub roszczenie o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, traci z tym dniem członkostwo w spółdzielni" - głosił przepis zaskarżony przez Rzecznika. RPO argumentował, że przepis ingeruje znacząco w konstytucyjnie chronioną wolność zrzeszania się, narusza również wywodzoną z konstytucji zasadę ochrony praw nabytych oraz zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Jak przypominał z uzasadnienia zmiany wynikało, że podstawowym jej celem było pozbawienie członkostwa jednej tylko kategorii członków - tzw. członków oczekujących, czyli osób, które – na podstawie różnych uprawnień – oczekiwały na uzyskanie tytułu prawnego do lokalu. "W ocenie Rzecznika cel ten nie znalazł jednak właściwego odzwierciedlenia w treści przepisu. W praktyce okazało się, że wywołuje on różne, niekorzystne i prawdopodobnie niezamierzone przez ustawodawcę skutki prawne. Nie uwzględniono bowiem mnogości stanów faktycznych, które wiązały się z członkostwem w spółdzielni mieszkaniowej. Jednakowo potraktowane zostały osoby, których prawa można uznać za słusznie nabyte, jak i te, których członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej faktycznie nie ma żadnego uzasadnienia" - podkreślono we wniosku. Przepis - jak bowiem wskazał Rzecznik - pozbawił członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej wszystkich, którzy zbyli, bądź w inny sposób utracili prawo do lokali, lecz nadal w nich mieszkają na podstawie innych tytułów prawnych np. dożywocia, służebności czy użyczenia. "Do RPO skarżyli się najczęściej ludzie w podeszłym wieku, którzy prawo do lokalu w spółdzielni przekazali dorosłym dzieciom, np. dla ułożenia spraw majątkowych na wypadek śmierci. Osoby te pisały, że gdyby wiedziały wcześniej, iż nie będą mogły pozostać członkami spółdzielni, nie zdecydowałyby się na zbycie prawa do mieszkania" - przekazywał RPO. Jak zaznaczono w komunikacie TK, w toku postępowania – na podstawie informacji uzyskanych od Krajowej Rady Spółdzielczej oraz Ministerstwa Rozwoju – Trybunał potwierdził, że stosowanie zaskarżonego przepisu w praktyce wywołało liczne kontrowersje, skutkując zróżnicowaniem sytuacji prawnej wielu grup osób. Środowe orzeczenie zapadło w składzie pięciu sędziów TK. Przewodniczącym składu był sędzia Michał Warciński, a sprawozdawcą sędzia Piotr Pszczółkowski. (PAP) autor: Marcin Jabłoński

orzeczenie trybunału konstytucyjnego w sprawie spółdzielni mieszkaniowych